Je m'baladais sur l'avenue
Le coeur ouvert a l'inconnu
J'avais envie de dire bonjour
A n'importe qui
N'importe qui ce fut toi
Je t'ai dit n'importe quoi
Il suffisait de te parler
Pour t'apprivoiser
Aux Champs-Élysées
Aux Champs-Élysées
Au soleil, sous la pluie
A midi ou a minuit
Il y a tout ce que vous voulez
Aux Champs-Élysées
Tu m'as dit "J'ai rendez-vous
Dans un sous-sol avec des fous
Qui vivent la guitare a la main
Du soir au matin"
Alors je t'ai accompagnée
On a chanté, on a dansé
Et l'on n'a meme pas pensé
A s'embrasser
Hier soir deux inconnus
Et ce matin sur l'avenue
Deux amoureux tout étourdis Par la longue nuit
Et de l'Étoile a la Concorde
Un orchestre a mille cordes
Tous les oiseaux du point du jour
Chantent l'amour
Przechadzałam się po alei
Serce otwarte dla nieznajomego
Miałam ochotę powiedzieć dzień dobry
komukolwiek
Komukolwiek i to byłeś Ty,
Powiedziałam Ci cokolwiek
Wystarczyło z Tobą porozmawiać
żeby Cię oswoić
Na Champs-Elysees
na Champs-Elysees
W słońcu, w deszczu,
w południe czy o północy
Tam jest wszystko czego chcecie,
na Champs-Elysees
Powiedziałeś mi :"Mam spotkanie,
w podziemiu, z wariatami
Którzy żyją z gitarą w ręku
od wieczora do rana
Więc ja Ci towarzyszyłam,
śpiewaliśmy, tańczyliśmy
I nawet tam nie myśleliśmy
o całowaniu
Wczoraj wieczorem dwoje nieznajomych
i tego ranka na alei
Dwoje zakochanych, roztargnionych przez długą noc
I od Gwiazdy do Concorde
orkiestra na tysiąc strun
Wszystkie ptaki od świtu
wyśpiewują miłość.
Tym razem do coveru baaaardzo znanej piosenki Joe Dassina Zaz zdecydowała się zrobić teledysk.
U nas płyta Paris zadebiutowała na 15 miejscu.
Nowy teledysk Indili, tym razem w klimacie świątecznym - tak, już, o Garou, który wydaje płytę z piosenkami świątecznymi - też będzie! - sprawia, że znowu pojawia się ona na blogu. Wchodź, Indila, posłuchajmy i poczytajmy co masz do powiedzenia :)
Oczywiście blogspot nigdy nie znajduje klipów z Vevo, więc to nagranie z RTL-u..
Tu:
Zapowiedź klipu, znajdźcie na jutubie cały, bo jest słodki!
L’âme en peine
Il vit mais parle à peine
Il l'attend devant cette photo d'antan
Il, il n'est pas fou
Il y croit c'est tout
Il la voit partout
Il l'attend debout Une rose à la main
À part elle il n'attend rien
Rien autour n'a de sens
Et l'air est lourd Le regard absent
Il est seul et lui parle souvent
Il, il n'est pas fou
Il l'aime c'est tout
Il la voit partout
Il l'attend debout Debout une rose à la main
Non, non plus rien ne le retient
Dans sa love story
Dans sa love story
Dans sa love story
Sa love story
Prends ma main
Promets-moi que tout ira bien
Serre-moi fort
Près de toi je rêve encore
Oui, oui je veux rester
Mais je ne sais plus aimer
J'ai été trop bête
Je t'en prie, arrête
Arrête, comme je regrette
Non, je ne voulais pas tout ça
Je serai riche
Et je t'offrirai tout mon or
Et si tu t'en fiches
Je, je t'attendrai sur le port
Et si tu m'ignores
Je t'offrirai mon dernier souffle de vie
Dans ma love story
Dans ma love story
Dans ma love story
Ma love story
Une bougie
Peut illuminer la nuit
Un sourire
Peut bâtir tout un empire
Et il y a toi
Et il y a moi
Et personne n'y croit
Mais l'amour fait d'un fou un roi
Et si tu m'ignores
J'me battrai encore et encore
C'est ta love story
C'est ta love story
C'est l'histoire d'une vie
Love story
Des cris de joie
Quelques larmes on s'en va
On vit dans cette love story
Love story
Dusza zbolała
on żyje ale ledwo mówi
czeka przed tym zdjęciem z przeszłości
nie, on nie jest szalony
On wierzy, to wszystko
widzi ją wszędzie
stojąc czeka na nią z różą w ręku
prócz niej nie czeka na nic
nic wokół nie ma sensu
i powietrze jest ciężkie
nieobecny wzrok
On jest sam i mówi o niej często
nie, nie jest szalony
on ją kocha, to wszystko
wszędzie ją widzi
stojąc czeka na nią
stojąc z różą w ręku
nic go już nie zatrzymuje.
W jego historii miłosnej
W jego historii miłosnej
W jego historii miłosnej
Jego historii miłosnej
Weź mnie za rękę
obiecaj, że wszystko będzie dobrze
przytul mnie mocno
obok ciebie jeszcze marzę
tak, tak chcę zostać
ale nie umiem już kochać
byłam zbyt głupia
błagam cię, skończ
skończ, jak ja żałuję
nie, nie chciałam tego, w ogóle
będę bogatsza
i podaruję ci całe moje złoto
a jeśli to cię nie obchodzi
Ja, zaczekam na Ciebie w drzwiach
i jeśli mnie zignorujesz
zaoferuję ci mój ostatni oddech.
W mojej historii miłosnej
w mojej historii miłosnej
w mojej historii miłosnej
Mojej historii miłosnej
Świeca
może rozjaśnić noc
uśmiech
może zbudować całe cesarstwo
i jesteś ty
i jestem ja
i nikt w to nie wierzy
ale miłość robi szach-mat
i jeśli mnie zignorujesz
będę walczyć znowu i znowu
To historia miłosna
To historia miłosna
To historia życia
historia miłosna
Krzyk szczęścia
kilka łez, my odchodzimy
Żyjemy w tej historii miłosnej,
historii miłosnej
Aaaa, psyt: blog dorobił się strony na fejsbuku! Tu jest ona, ta strona, polubcie!! Rano wstawiam tam Chanson au hasard :)
Powracając do ekipy musicalu Notre Dame czas na główną bohaterkę musicalu, Esmeraldę. Helene Segara, zwana w skrócie Ln, nie była pierwszą kandydatką na rolę Cyganki. Pierwsza na płycie zaśpiewała Noa, izraelska piosenkarka, znana też u nas z I don't know.
<tak, ja też dopiero niedawno odkryłam teledysk do Vivre>
Noa jednak zrezygnowała i do obsady weszła Helene Segara.
Ln urodziła się tego samego dnia co Victor Hugo -26.02 - na południu Francji. Po ciężkim dzieciństwie i burzliwej młodości - jej syn Rafael urodził się gdy miała 19 lat - znalazła się w Paryżu gdzie jej talent odkrył Orlando, brat Dalidy. Dzięki niemu Ln zaśpiewała z Andreą Boccelim.
Vivo per lei (je vis pour elle) stało się niesamowitym hitem we Francji i mając już taką sławę Ln stała się Esmeraldą.
Ln w Montrealu wdała się w romans z Damianem Sargue - taaak, z Romeo, który był dublerem Fioriego i Pelletiera -i straciła głos - wtedy Julie stała się Esmeraldą. Udało się jej jednak po operacji wrócić - i to jak! Dzięki płycie Au nom de femme została najpopularniejszą piosenkarką Francji, zdobyła dużo nagród i poznała miłość swojego życia, Mathieu, z którym ma dwójkę dzieci. Płyty Humaine i Quand a l'eternite ugruntowały jej pozycję piosenkarki nr 1.
Segara z Laurą Pausini <3
Potem Helene stwierdziła że czas na eksperymenty. I tak jak w przypadku Garou z płytą angielską, Julie z płytą a ala Diva, tak Helene nie udało się podbić Francji z płytą z piosenkami świata Mon pays c'est la terre. Coś nie zagrało, to nie był czas na, primo: płyty coverowe, secundo: taka muzyka do dziś nie jest słuchana we Francji.
Parmi la foule, mimo duetu z synem, też nie poszło tak dobrze..
Ln więc po kilku latach wróciła do coverów - do płyty wirtualnej z Joe Dassinem. Bardzo krytykowana, bo jak to wykorzystać nieżyjącego od wiiiiiiiiiieeelu lat Dassina? No można. Nawet powstał musical z piosenkami Dassina. Ln wykorzystała głos Joe i nagrała 'z nim' płytę. Już się lepiej sprzedała.
Helena musiała przerwać promocję z powodu choroby. Wróciła... ale zarzucano jej, że jej pełniejsza zmieniona twarz oznacza to, że miała operację plastyczną. Kilka miesięcy temu w końcu przerwała milczenie - jej pełniejsza twarz to oznaka stosowania przez 15 miesięcy kortyzonu. Każdy kto miał do czynienia z tym lekiem, wie jakie może mieć konsekwencje długie stosowanie go. Piosenkarka mówi, że bolały ją oskarżenia o operacje, ale wtedy poznała kto jest naprawdę przy niej i odpiera ataki.
I wraca z nową płytą. A singiel napisał dla mnie rzadko piszący już dla kogoś Jean-Jacques Goldman. Tak, Mistrz pisze w tej chwili tylko i wyłącznie dla byłej obsady Notre Dame. Julie nic nie napomknęła o tym, ale być może nie będzie niespodzianką jak na jej płycie Blanc też znajdzie się piosenka napisana przez JJG? ;)
Tout commence aujourd'hui czyli Wszystko zaczyna się dziś mówi właśnie o powrocie, o zapomnieniu o błędach/bólach przeszłości i rozpoczęciu wszystkiego od początku. I wygląda na to, a przynajmniej życzę tego Ln, że wszystko się uda jak najlepiej. Bo Esmeralda jest naprawdę ciepłą osobą, blisko ze swoimi fanami, otwarta i po prostu przyjazna. Tylko ona po koncertach Notre Dame wysiadła z samochodu i podziękowała fanom czekającym na paryskim deszczu w grudniu 2011, za to że byliśmy. "Merci a toi, a vous" powiedziałam. Mimo że Rosjanki, które od razu ją obskoczyły, nie dawały jej dojść do słowa potem, usłyszała i uśmiechnęła się do mnie. Także, chere Ln, bonne chance!
C'est fin octobre debut novembre
le ciel est rose et bieu lavande
seule dans la foule de Montreal
je marche, je cours sur Mont-Royal
les arbres ont perdu leurs habits
les merles bleus ferment leurs nids
chemin de terre, bonne cadence
mon amour tu me manques
C'est fin octobre debut novembre
ma main te cherche
dans sa balance
un beau dimanche sur Saint-Laurent
toutes les odeurs sont la tout l'temps
les langues sont un joli bordel
si loin de la tour de Babel
moi c'est ta voix que j'veux entendre
mon amour tu me manques
C'est fin octobre debut novembre
ma ville s'endort
en ton absence
mais dis-moi quand reviendrais-tu?
fou rire sans toi c'est peine perdue
t'es rare comme une etoile filante
j'fais pas de vśux j'ai pris une chance
je garde ton odeur dans la chambre
mon amour tu me manques
C'est fin octobre debut novembre
le jour est court, la nuit pesante
le jaune et le rouge sur la ville
le vent les bouge, les eparpille
l'automne est triste, le ciel est bas
termine vite et reviens-moi
defaire le nśud que j'ai au ventre
mon amour tu me manques
C'est fin octobre debut novembre
le ciel est rose et bleu lavende
seule dans la foule de Montreal
je marche, je cour sur Mont-Royal
les arbres ont perdu leurs habits
les merles bleus ferment leurs nids
chemin de terre, bonne cadence
mon amour tu me manques
To koniec października, początek listopada
Niebo jest różowe i niebiesko lawendowe
Sama w tłumie Montrealu
Idę, biegnę po Mont-Royal
Drzewa zgubiły swoje ubrania
Niebieskie ptaszki buduja gniazda
Ś
cieżka polna, dobry rytm
Moja miłości brakuje mi ciebie
To koniec października, początek listopada
Moja ręka ciebie szuka
by zachować równowagę
Piękna niedziela na Saint-Laurent
Wszystkie zapachy są tutaj cały czas
Języki są piękną plątaniną
tak daleko od wieży Babel
Ja wolę usłyszeć twój głos
Moja miłości brakuje mi ciebie
To koniec października, początek listopada
Moje miasto zasypia
w twojej nieobecności
Powiedz mi kiedy powrócisz
Szalony śmiech bez Ciebie to udręka
jesteś rzadkością jak spadająca gwiazda
nie chciałam, miałam szczęście
zachowam twój zapach w moim pokoju
Miłości brakuje mi ciebie
To koniec października, początek listopada
Dzień jest krótki, noc niezgrabna
żółć i czerwień w całym mieście
Wiatr je porusza, je rozrzuca
Jesień jest smutna, niebo jest nisko
Skończ szybko i wracaj
Rozwiaż ten węzeł, który mam w środku
Moja Miłości brakuje mi ciebie
To koniec października, początek listopada
Niebo jest różowe i niebiesko lawendowe
Sama w tłumie Montrealu
Idę, biegnę po Mont-Royal
Drzewa zgubiły swoje ubrania
Niebieskie ptaszki buduja gniazda
Ścieżka polna, dobry rytm
Moja miłości brakuje mi ciebie
Kilka dni temu wróciłam z tygodniowego urlopu, na którym, jak już wcześniej pisałam, byłam w Paryżu. Późno, ale primo: trzeba było w końcu odłożyć pieniądze, secundo: trzeba było mieć towarzystwo, tertio: trzeba było mieć porządny powód.
Za pierwszym razem gdy byłam w Paryżu, a było to w grudniu 2011 roku, miałam bardzo porządny powód: Notre Dame de Paris, concerts hommage, z orkiestrą symfoniczną, w Bercy. Byłam, umierałam z zachwytu gdy Daniel Lavoie wydarł się Je t'aimeeeeeeeeee, które zatrzęsło całą halą, czy gdy Bruno Pelletier wyciągał kolejne trudne nuty w Le temps des cathedrales i tak, popłakałam się, całe trzy razy, każdego wieczoru, gdy słyszałam Belle w oryginale.
Byłam wtedy na szczycie Wieży Eiffla, ledwo ale jednak wspięłam się na Notre Dame, widziałam widok z Montmarte i byłam przeszczęśliwa że zobaczyłam Paryż, dzięki absolutnie niesamowitym przyjaciółkom - bo wtedy, będąc studentką, nie mogłabym sama sobie pozwolić na taki wyskok.
Obiecałam że wrócę..
Myślałam, że z tymi samymi osobami, ale życie nam się zmieniło, i gdy ja już zaczęłam pracę, powiedziałam że nie odpuszczę, że już trochę Paryża zaczyna brakować.
Po roku bez wakacji w końcu trzeba było wziąć urlop, jeszcze nawet za zeszły rok. Pieniądze też trochę się odłożyły, więc nie trzeba było aż tak bardzo oszczędzać na bilecie samolotowym.
Tylko powód?
Ano znalazł się bardzo dobry.
Primo: Patrick Fiori. Wiecie bardzo dobrze jak uwielbiam Patricka. No niestety nie udało się zrobić z nim foci, ale .. to następnym razem. Byłam na koncercie Patricka. Słyszałam Choisir i Sans bruit. AAAAAAAA.
<3<3
Znalazł się kolejny powód dla nas - bo pojechałyśmy z Kasią i Agą, czyli dziewczynami poznanymi na... koncercie Bruna w Warszawie! - powodem został pan numer 4 z Notre Dame, czyli jedyny kochany Frollo, Daniel Lavoie. Daniel niedawno wydał album projektowy - La licorne captive z tekstami z mitów i w małej sali teatru paryskiego Europeen przedstawił te piosenki i swoje starsze przeboje .. w tym Belle, na które cała sala westchnęła.
I tym razem... Daniela udało się złapać<3
I jakimś cudem - no dobrze, cudem facebooka, bo wcześniej pisałam do Niego że będę - cher Daniel dał autograf dobrze pisząc moje imię.;-)
Jak już te dwa powody, to trzeci sam się nawinął. Kochamy musicale? Kochamy. A na czego prapremierę pójdziemy do Mogadoru? No, na Le bal des Vampires - czyli Bal wampirów.. którego sponsorem został producent.. pasty do zębów wybielającej. Wampiry mają białe zęby :)
A oprócz muzyki? Paryż jest Paryżem. Czyli Sacre Coeur. Czyli ta kupa żelastwa zwana Wieżą Eiffla. Czyli Notre Dame codziennie. Czyli cudowna pogoda w Jardin du Luxembourg i Jardin du Tuilliers. Czyli z Łukiem lubimy się na deszczowo. Czyli makaroniki z Laduree.
Czyli mogłabym tam mieszkać i szukać płyt w Boulier za 2 euro i książek za 20 eurocentów w Gibert Jaune i przepaść w UGC Cinema oglądając Tu veux ou tu veux pas z Bruelem.
Dałabym radę.
Ale żeby nie stracić uroku tego Miasta, wolę tam po prostu wracać, nie mieszkać. Dlatego wolę zostać w mojej Gdyni.
A z Paryża przywozić oryginalną płytę z Notre Dame za 2,3 euro, 2 Nolwenn, Julie i Patricka i nie wydać więcej niż 10 euro.
Wrócę. W marcu na Julie Z. :)
A nawet kilka.
Tłumaczył też z angielskiego..
ale najbardziej znaną, nie singlową, bo single pisał dla Francoise Serge Gainsbourg...
Patrick Modiano napisał Etonnez moi Benoit. W 1968 roku.
Étonnez-moi, Benoît
Marchez sur les mains
Avalez des pommes de pin, Benoît
Des abricots et des poires
Et des lames de rasoir
Étonnez-moi...
Étonnez-moi, Benoît
Faites la grande roue
Le gros méchant loup, Benoît
Faites le grand fou
Faites les yeux doux
Étonnez-moi...
Étonnez-moi
Car de vous à moi
Cela ne peut pas, cela ne peut pas
Durer comme ça
Car de vous à moi
C'est fou ce qu'on s'ennuie, tu sais
Étonnez-moi, Benoît
Coupez-vous les oreilles
Mangez deux ou trois abeilles, Benoît
Faites-moi le grand soleil
Faites sonner le réveil
Étonnez-moi...
Étonnez-moi, Benoît
Jouez de pipot
Accrochez vous aux rideaux, Benoît
Attrapez-moi au lasso
Et jouez au rodéo
Étonnez-moi...
Zdziw mnie, Benoit
Chodź na rękach
Połknij szyszkę, Benoit
morelę i gruszkę
I żyletkę
Zdziw mnie
Zdziw mnie, Benoit
Zrób diabelski młyn
Wielkiego złego wilka, Benoit
Bądź szaleńcem,
zrób słodkie oczy
Zdziw mnie
Zdziw mnie
Bo pomiędzy tobą a mną
To nie może tak, to nie może tak
dalej trwać
Bo pomiędzy tobą a mną
To niesamowite jak się nudzimy, wiesz?
Zdziw mnie, Benoit
Odetnij sobie uszy
Zjedz dwie albo trzy pszczoły
Zrób mi wielkie słońce
Spraw żeby zadzwonił budzik
Zdziw mnie
Zdziw mnie Benoit
Mów mi głupstwa
Przyczep się do kurtyny, Benoit
Rzuć mi lasso,
i pobawmy się w rodeo
Zdziw mnie.
Ten wpis miał być 1 października, ale się nie zapisał wtedy :/
Le vent fera craquer les branches
La brume viendra dans sa robe blanche
Y aura des feuilles partout
Couchées sur les cailloux
Octobre tiendra sa revanche
Le soleil sortira à peine
Nos corps se cacheront
sous des bouts de laine
Perdue dans tes foulards
Tu croiseras le soir
Octobre endormi aux fontaines
Il y aura certainement,
Sur les tables en fer blanc
Quelques vases vides et qui traînent
Et des nuages pris aux antennes
Je t'offrirai des fleurs
Et des nappes en couleurs
Pour ne pas qu'
Octobre nous prenne
On ira tout en haut des collines
Regarder tout ce qu'
Octobre illumine
Mes mains sur tes cheveux
Des écharpes pour deux
Devant le monde qui s'incline
Certainement appuyés sur des bancs
Il y aura quelques hommes
qui se souviennent
Et des nuages pris aux antennes
Je t'offrirai des fleurs
Et des nappes en couleurs
Pour ne pas qu'
Octobre nous prenne
Et sans doute on verra apparaître
Quelques dessins
sur la buée des fenêtres
Vous, vous jouerez dehors
Comme les enfants du nord
Octobre restera peut-être.
Gałęzie zatrzeszczą poruszane przez wiatr,
Mgła pojawi się w białej sukni.
Wszędzie będą liście,
okryją kamienie.
Październik szykuje zemstę...
Słońce zaledwie odejdzie,
A nasze ciała schowają się
pod ciepłą wełną.
Zagubiona w twoich szalach, ok
Przyżujesz wieczorne plany.
Październik uśpiony w fontannach.
Znajdą się niektóre,
na stołach z białego żelastwa.
Kilka pustych wazonów, które się wleką
I chmury położone na antenach.
Podaruję ci kwiaty i
obrusy kolorowe,
żeby tylko
październik nas nie zabrał.
Pójdziemy na wszystkie pagórki,
zobaczyć wszystko co
październik oświetla.
Moje dłonie w twoich włosach,
a szaliki dla dwojga.
Przed światem, który się pochyla,
Nieliczne rzeczy opierają się na ławkach,
Znajdą się mężczyźni,
którzy sobie przypomną
Te chmury położone na antenach.
Podaruję ci kwiaty
i obrusy kolorowe,
których
październik nam nie przyniesie.
Z pewnością będzie można zobaczyć
pojawiające się rysunki
na zaparowanych oknach.
Pobawicie się na zewnątrz,
niczym dzieci północy
Październik być może zostanie..